nakreche

narty, na wiele sposobów, subiektywnie


5 Komentarzy

Powrót do biegówek…

Biegałem na nartach bardzo dawno temu. Pomyślałem: skoro biegam teraz bez nart, a przerwę świąteczną spędzam na Mazurach, gdzie szlaków do biegówek jest sporo – może tak by wrócić do biegania na nartach?

Jak zrobić to budżetowo?

Po pierwsze – postanowiłem, że zacznę od kupna podstawowych, jak najtańszych butów, a narty i kije spróbuję pożyczyć.

Po drugie strój – będzie miksem stroju do biegania i narciarskiego: wewnętrzna warstwa to dwuczęściowa bielizna termiczna jaką zakładam na narty, na to getry do biegania, polar i cienki gore-tex. Powinno się sprawdzić.

Buty do biegówek: Rossignol X3. W promocji i w necie da się je dostać poniżej 300PLN.

Buty do biegówek: Rossignol X3. W promocji i w necie da się je dostać poniżej 300PLN.

Dość dobry poradnik do dobierania butów możecie znaleźć tutaj – nie ma sensu żebym się powtarzał:

Moje dodatkowe rady: inaczej niż w narciarstwie alpejskim, gdzie każdy but pasuje do każdego wiązania – w narciarstwie klasycznym / biegowym – istnieją dwa główne standardy używane obecnie. Są to: SNS oraz NNN. Buty SNS będą pasować tylko do wiązań SNS i analogicznie buty NNN będą pasować do wiązań NNN.

  • SNS, to głównie wiązania i buty Salomona oraz kilku firm zależnych
  • NNN, to wiązania pozostałych producentów. Narty z wiązaniami w systemie NNN mają wszystkie wypożyczalnie biegówek z jakimi udało mi się skontaktować na Mazurach i w Warszawie. Jeśli chcecie pożyczać narty – jak ja – wtedy system NNN to JEDYNA sensowna opcja. Poza tym między SNS a NNN, różnice są w zasadzie jedynie marketingowe.

Odwiedziłem kilka sklepów sportowych w poszukiwaniu czegoś niedrogiego, i od razu mogę wam stanowczo odradzić Intersport. Jak już pisałem w kilku miejscach na tym blogu sklepy Intersport współpracują z firmą Amer Sports – producentem sprzętu Salomona i Atomica (myśleliście, że Salomon i Atomic to konkurencja? heh).  Co za tym idzie w dwóch sklepach Intersport jakie odwiedziłem nie uświadczyłem innych butów niż te w systemie SNS (do których, jak piszę powyżej nie da się wypożyczyć biegówek w znanych mi wypożyczalniach). Na dodatek sprzedawcy w Intersport nie wydawali się chętni aby poinformować (albo wręcz nie wiedzieli?), że istnieje inny, znacznie bardziej popularny system wiązań nart biegowych: NNN.

Trochę lepiej, chociaż daleko od ideału było w sklepach Ski Team. Był rozsądny wybór sprzętu w obu systemach. Sprzedawcy za bardzo się na tym nie znali, nie umieli czegokolwiek doradzić (patrzyli na mnie z wyższością typu „co za cienias będzie jeździł na biegówkach jak baba, nie to co my – hardkory”), ale był chociaż wybór.

Na Mazurach spadło w ten weekend sporo śniegu. Jeśli uda mi się pobiegać w sezonie – na pewno wrzucę coś na bloga…


Dodaj komentarz

Marki narciarskie

W ostatniej notce pisałem o Julbo i zostałem nawet zatytułowany „Panem Żilbo” w jednym z komentarzy. Również Was pozdrawiam, i idąc za ciosem chciałem bardzo krótko napisać o prawidłowej wymowie marek narciarskich. Anglosasi nie wymyślili narciarstwa alpejskiego i bardzo często te starsze marki wywodzą się z Włoch, Francji czy Niemiec. Żaden to wstyd nie wiedzieć, bo nie są one super popularne, ale jeśli zwracacie uwagę czy ktoś na Versace mówi „Wersejs“ – to wiecie, że zangielszczanie wielu marek jest błędem – i możecie być zainteresowani poniższym:

Julbo – [Żilbo z akcentem na ostatnią sylabę]: francuski producent gogli – pisałem już w poprzedniej notce: błędem jest wymowa „dżulbo”.

Rossignol – [Rossiniol – pewnie nikt nie popełnia tu błędu, pamiętajcie tylko, że tam nie ma litery „G“ – podobnie jak w wyrazie „Bolognese“]

Lange – [Len – wymowa angielska]: francuski producent butów należący do Rossignola, którego założycielem był Bob Lange – Amerykanin. Zatem  błędzie są Francuzi wymawiając tę markę „Lanż” (jak w „La Manche”) – a taką wymowę słyszałem mieszkając we Francji. Wymawiamy markę normalnie po angielsku, bez końcowego „E”.

Voelkl – [Felkl – w tym słowie nie ma nigdzie dźwięcznego „W“; jeśli nie urodziliście się w Niemczech to nawet jeśli będziecie bardzo się starać przy wymowie umlautu i tak nigdy Wam nie wyjdzie, więc możecie poprzestać na zwykłym „E“]: kiedyś niepopularny, a ostatnio mocno popularny niemiecki producent nart. Właścicielem Voelkla jest K2.

PS. na poprzednim blogu kolega Olbart zapytał o japońskie kurtki Descente. ja nie wiem. może ktoś zna prawidłową wymowę?