nakreche

narty, na wiele sposobów, subiektywnie

Poszukiwań ciąg dalszy: Japonia

Dodaj komentarz

snow-report_2012-03-08

typowy jednonocny opad w Niseko: 10cm świeżego puchu

Jeśli chcecie tanio pojeździć zimą i wiosną – właśnie TERAZ jest czas na to, żeby rezerwować dobre loty i miejsca…

Pisałem już o Antarktydzie (ach, te marzenia) i Grenlandii (nie uda się raczej – za drogo). Ale na mojej liście jest jeszcze całkiem sporo miejsc do zjechania. Najpierw udało nam się niespodziewanie zarezerwować Gruzję, a obecnie intensywnie szukamy z Rafałem połączeń na wyspę Hokkaido, do puchowego raju i gospodarza zimowych igrzysk olimpijskich w 1972 roku: Sapporo.

Wydaje się Wam, że Japonia jest droga? Dobrze się Wam wydaje, ale jak się pokombinuje odpowiednio dobrze i wcześnie, można znaleźć ciekawe oferty. Popatrzcie:

  • 6 dni w hostelu dla backpackersów zarezerwowanego odpowiednio wcześnie w pobliżu kultowego miasteczka Niseko u podnóża wulkanu Yōtei-zan – to 25 tys. jenów czyli około 800 PLN na głowę. Prysznice i toalety co prawda współdzielone na piętrze, ale jak powiedział mi Rafał, z którym mieszkałem przez tydzień na łodzi w norweskich fiordach: „Tam łazienki nie było wcale, a kibel notorycznie się zatykał. Cokolwiek będzie lepsze niż mieszkanie z tobą w kajucie i branie pryszniców tylko podczas zawijania do portów. Poza tym prąd będzie przez całą dobę! Czego chcieć więcej?!”
  • Nocleg w hotelu (?) kapsułowym w Tokio w oczekiwaniu na lot na Hokkaido – 150 PLN. Popatrzcie tylko na te luksusy o wymiarze 1,2×2,1×2,1 metra: http://www.first-cabin.jp.e.jr.hp.transer.com/cabin/ – cytując stronę: „mogą spać tam NAWET kobiety, więc uprasza się o miłe i kulturalne rozmowy” 🙂
  • Miska Noodli w Niseko – od 20 PLN w górę. Zestaw Sushi od 1300 jenów / 42 PLN. Więcej ciekawostek w „Lonely Planet to Hokkaido”: https://www.dropbox.com/s/sml6r5nkor7vkqh/japan-sapporo-hokkaido.pdf (15MB)
  • No i wreszcie skipass. A skipass w Niseko – trzeba przyznać – jest praktycznie dokładnie tak drogi jak w Alpach. Z tą jednak różnicą, że w Niseko spada w sezonie nawet 15 metrów pieprzonego lekuchnego puchu przyniesionego znad Morza Ochockiego. Puchu o jakim śni każdy pozatrasowy narciarz.

no żeby tylko trafił się jeszcze tani i dobry lot do kompletu… szukamy, szukamy…

Skomentuj tutaj (pole email możesz zostawić puste)...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s