nakreche

narty, na wiele sposobów, subiektywnie


Dodaj komentarz

X Memoriał Szymona Kempisty

To już za 10 dni – jak zwykle w Karpaczu w Schronisku PTTK Strzecha Akademicka. Miałem wielką przyjemność gościć pod Strzechą 4 lata temu i opowiadać o heliski na Alasce i w Laponii.
Nie będzie mnie niestety w tym roku (bilety do Malpensy kupione w promocji pół roku wcześniej i kilka dni w Courmayeur). Ale będę obecny na Memoriale myślami. Z wielką przyjemnością podpisuję właśnie 25 egzemplarzy „Poza trasą”, które będą dostępne na miejscu. Namawiam na udział wszystkich, którzy nie mają jeszcze planów na weekend 24/25 marca: fajna atmosfera – jak zwykle – gwarantowana!


Więcej o X Memoriale Szymona Kempisty:
https://www.facebook.com/events/102998257127135/
http://www.supernarty.pl/site/szymon


10 Komentarzy

Poza trasą – przedsprzedaż

poza-trasa-okladkaTo już. Stało się. Moja książka wychodzi 15 lutego tego roku, a ja trzymam w ręku jeszcze ciepłe „szczotki”, czyli egzemplarz przedpremierowy… Wydrukowany co prawda w niższej jakości, czarnobiałe fotki i dosłownie parę niedoróbek – ale i tak jestem z siebie całkiem dumny.

O czym jest „Poza trasą”? Mi wydaje się, że książka podpada pod kategorię: reportaż podróżniczy. Wydawca z kolei pisze o niej tak:

Porywająca opowieść o prawdziwej pasji.
Miejsca tworzą ludzi. Ludzie tworzą miejsca.

Majestatyczne szczyty Tienszan. Bezdroża Alaski. Mroźne Hokkaido. Nieokiełznana Gruzja. Zaskakująca Laponia. Krippenstein – mekka narciarzy.

Tato – gruziński kelner dotknięty wojenną traumą. André – Holender, którego miłość i marzenia wygnały do dalekiej Kirgizji. Theo – pionier, zdobywca setek gór masywu Chugach. Javier – Chilijczyk pracujący w hotelu, do którego prowadzi jedna z najsłynniejszych serpentyn górskich na świecie…

Narciarstwo pozatrasowe to coś więcej niż sport ekstremalny. To przygoda życia i nieustanne przekraczanie wewnętrznych barier. To wreszcie napotkani ludzie i ich historie, które odciskają na nas niezatarte piętno.

Rafał Urbanelis pokazuje, czym jest narkotyczne uzależnienie od adrenaliny, jaką daje heliskiing, opisuje szaleństwa kiteskiingu i opowiada o zdobywaniu konno kirgiskich szczytów. Doradza, jak najtaniej pojechać na Alaskę, i… jak się zachować podczas spotkania z niedźwiedziem polarnym na Spitsbergenie.

W Poza trasą historie o zwykłych-niezwykłych ludziach i o miłości do nart splatają się w opowieść o podróży w nieodkryte rejony świata oraz samego siebie.

To chyba dobre podsumowanie i sam lepiej bym tego nie wymyślił.

Książka jest w przedsprzedaży w księgarni internetowej SQN i możecie ją kupić już teraz. Dla czytelników bloga przygotowałem specjalne kody rabatowe: NAKRECHE30 – to kod, dzięki któremu dostaniecie 30 zamiast 25 standardowych procent zniżki w przedsprzedaży. Jeśli chcielibyście egzemplarz podpisany przeze mnie własnoręcznie – użyjcie natomiast kodu NAKRECHE30PODPIS (zniżka jest ta sama, ale przyjdzie do Was książka z puli, które niebawem zacznę podpisywać). Ważne: kody działają tylko od dziś do dnia premiery!

Jak użyć kodu? Klikacie w „kup” w wylistowanej cenie, a sam kod wpisujecie w podsumowaniu zamówienia. Kod działa od dziś do dnia premiery.

By kupić książkę, trzeba kliknąć w TEN LINK

 


Dodaj komentarz

Dzień #1

Pogoda nas nie rozpieściła. Po pierwsze ostatnie kilka dni nic nie padało, więc poza trasą wszystko ostro zryte starymi śladami. W dodatku było ciepło – przez co śnieg „usiadł” i się zbił. Dziś pogoda się zmieniła: warunki do jazdy wciąż trudne. Słaba widoczność, miejscami lawiniasto, bardzo silny wiatr, temperatura w okolicy -5 – -10, a odczuwalna na pewno sporo niżej. Pod koniec jazdy zerwała się poważna burza śnieżna – i pozamykali wszystkie wyciągi. Testowałem Gillette no i Marcin z Rafałem pomogli mi kręcić film (dzięki!). Maszynka spisała się super – naprawdę po dniu jazdy w takiej pogodzie, po goleniu skóra jest gładka i niepodrażniona. Mam nadzieję, że film zrobiony w tych warunkach będzie nadawał się do zmontowania.

Jest możliwe że burza śnieżna będzie trwała jutro, a wyciągi pozostaną  zamknięte. Dla nas nie jest to takie złe, bo jeśli otworzą je pojutrze albo kolejnego dnia, to obok wyciągów zrobi się fajny puszek, a na jutro udało się zorganizować ratrak, więc burze śnieżne nie będą nam straszne. A przynajmniej nie uniemożliwią wyjazdu na górę.

Foto z dziś poniżej. Trzymajcie kciuki za dużo śniegu, mało wiatru i w miarę niską temperaturę.

off-piste w Niseko

off-piste w Niseko

Czym jest Wyzwanie Gillette Hokkaido 2014? – kliknij…