nakreche

narty, na wiele sposobów, subiektywnie

Porządny ręczny serwis nart przed sezonem

8 Komentarzy

Nie pisałem dotychczas na blogu zbyt wiele o serwisie nart, bo nie miałem o nim niezbyt wielkiego pojęcia. Oddawałem narty fachowcom – z różnym skutkiem – czasem było drogo, czasem tanio, czasem dobrze, czasem kiepsko. Zdarzyło się, że maszyna w jednym serwisów na skutek niefachowego użycia przyszlifowała mi mocno ślizg narty, niemalże go niszcząc. Dobry serwis jest więc kluczowym elementem przygotowania nart do sezonu. Pozwala cieszyć się nartą dłużej, lepiej, jeździć znacznie bardziej efektywnie, a być może również efektownie. Szukałem różnych źródeł, aby dowiedzieć się o serwisowaniu trochę więcej, ale często informacje w necie i na forach nie są sprawdzone, wydają się wydumane.

20161201_205229000_ios

Dlatego odwiedziłem ostatnio serwis Ski Race Center, i jego właściciela – Jacka Mieszczaka, byłego zawodnika i reprezentanta Polski. Jacek przygotował do sezonu moje narty, krok po kroku opowiadając jak to się robi, w bardzo przystępny sposób. Nie chcę by wyszła z tego postu laurka, ale naprawdę rzadko spotyka się osoby, które robią coś z pasją, mają na dany temat ogromną, popartą doświadczeniem wiedzę, a na dodatek umieją o tym bardzo ciekawie opowiadać.

 

Dzisiejszy post jest zatem dla wszystkich, którzy zadają sobie pytanie: “co dzieje się z moją nartą, kiedy oddam ją do serwisu ręcznego, i po co w zasadzie to wszystko?”.

1. Pazur
20161129_115401517_ios
Bezpośrednio przy krawędzi narty jest cienka warstwa tworzywa, tzw. ABS. Często warstwa ta wystaje odrobinę albo jest w jednej płaszczyźnie z krawędzią narty. Aby nie przeszkadzała nam w ostrzeniu narty – należy ją trochę podciąć. W tym celu używamy narzędzia, na które serwismeni mówią “pazur”. Po użyciu pazura, narta jest gotowa do ostrzenia, a krawędź odpowiednio wyeksponowana do obróbki pilnikiem.

2. Ostrzenie krawędzi
20161201_205455000_ios
Żadna maszyna nie naostrzy krawędzi tak jak człowiek z dobrym diamentowym pilnikiem. Maszyna nie nada też precyzyjnych kątów krawędziom. Jest z tym co prawda lepiej niż kilkanaście lat temu, ale wciąż dobrze naostrzone narty przygotowuje się ręcznie: zarówno dla zawodników jak i amatorów. Co ciekawe krawędź narty nie ma kąta równego 90 stopni, zwykle jego wartość wynosi 88-87st. W stosunku do płaszczyzny ślizgu – jest podcięta ułamek stopnia w górę (nieco więcej w przypadku nart zjazdowych i skicrossowych, gdzie częściej jeździ się na płaskiej narcie,mniej na krawędzi, która jak wiadomo ślizga się wolniej niż sam ślizg). Dzięki temu narta jest szybsza i łatwiej przechodzi ze skrętu w skręt. Ostrzenie zaczynamy grubym pilnikiem, a kończymy drobnym, następnie (jeśli posiadamy) wyrównujemy i polerujemy diamentem

3. Smarowanie
20161201_205941000_ios
Jeśli smar – to tylko na gorąco: Najpierw kultowa scena z filmów freeride – kapanie smarem na ślizg narty, a następnie wprasowywanie go w temperaturze optymalnej dla danego smaru (w naszym przypadku było to 120 stopni). Zupełnie innych smarów używa się jeśli startujemy w zawodach – wtedy warstw może być kilka, również rodzaj należy dostosować do temperatury, rodzaju śniegu  i wilgotności powietrza. W przypadku amatorów jeżdżących po trasach stosuje się uniwersalne smary, dobrą praktyką jest również smarowanie na bieżąco smarami bazowymi, tzw. hydrokarbonowymi, w naszym przypadku użyliśmy smaru bazowego o zakresie temperatur od -14 do -4. Po nasmarowaniu narta musi ostygnąć (najlepiej parę godzin).
4. Cyklina
20161201_210103000_ios
Cyklinowanie nart to po prostu proces usuwania zbędnej warstwy smaru ze ślizgów. Narzędzie do cyklinowania nazywa się po prostu cykliną i jest zwyczejnie naostrzonym kawałkiem plexi.

5. Szczotkowanie
20161201_210204000_ios
Po przejechaniu nart cykliną należy je wyszczotkować i wypolerować. Najwygodniej użyć okrągłej szczotki obracanej na przystosowanej do tego osi napędzanej wiertarką. Często robi się to też ręcznie.
Tak przygotowane narty są gotowe do jazdy. Prosto? Być może. Zdziwilibyście się jednak ile słyszałem historii o serwisach (szczególnie tych przy supermarketach), które uszkodziły komuś ślizgi, albo np. przykręciły wiązania tył do przodu w twin-tipach. Narty nie są tanie, dlatego warto oddać je komuś, kto zajmie się nimi z należytą starannością. I taki właśnie jest Ski Race Center przy Alejach Jerozolimskich w Pruszkowie – trzon zespołu stanowią pasjonaci nart. Można pogadać o planach na sezon, można wybrać sprzęt, zasięgnąć fachowej porady i można świetnie przygotować narty.
Uważam, że ten serwis wybije się szybko na czołówkę stołecznych serwisów narciarskich. Polecam z całego serca.

8 thoughts on “Porządny ręczny serwis nart przed sezonem

  1. Dobrze, że wróciłeś… Więcej takich postów sugeruję.

  2. Dobry tekst! Dobra robota jak widzę! Sam od wielu lat ostrzę swoje narty wyłącznie ręcznie i smaruję na gorąco żelazkiem
    Pozdrawiam i do zobaczenia na stoku!
    Pietja – jazdaDalej.com

  3. Dobry tekst i jak widać świetna robota! Ja od wielu lat sam ostrzę narty tylko ręcznie i smaruję żelazkiem na gorąco.

    Pozdrawiam i do zobaczenia na stoku!
    Pietja – jazdaDalej.com

  4. Super tekst ., Dzieki, juz mam nawet imadełka 🙂 warto robic to samemu , we Wrocku u Koniga ( uważam ze robi to najlepiej )90 zl, wiec jak ktos zasuwa duzo to po sezonie sprzet do ostrzenia musie zwróci . pozdrawiam

  5. Tekst taki sobie, ale jako reklama serwisu OK

    • Temat rzeka, sam to Jacku wiesz 😉 Tekst może być zachętą do pogłębienia wiedzy. A serwis jak dobry to warto reklamować, tak jak Twój sklep i blog.

Skomentuj tutaj (pole email możesz zostawić puste)...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s