nakreche

narty, na wiele sposobów, subiektywnie

Globalne ocieplenie

6 komentarzy

Zimy były kiedyś siarczyste i snieżne. Nie raz miałem odwołane lekcje w szkole z powodu mrozów, kiedy temperatura spadała do minut trzydziestu stopni. Niemal każde święta były białe, a od grudnia do marca rzeki i jeziora skute były grubym lodem. Pamiętacie w ogóle jak wysoki ton, ma śnieg skrzypiący pod butami przy minus trzydziestu stopniach? Słabo? No tak. Bo tak bywało 25 lat temu. A teraz? To już drugi taki grudzień z rzędu. I w zasadzie można mówić o regule, gdy w Święta i Nowy Rok ulice i chodniki są czarne.

Globalne ocieplenie przestało być fenomenem o który spierają się naukowcy. Według źródeł Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) uważa, że „większość obserwowanego wzrostu średniej temperatury globalnej od połowy XX wieku spowodowana jest najprawdopodobniej antropogenicznym wzrostem koncentracji gazów cieplarnianych”. W XX wieku czynniki naturalne, takie jak aktywność słoneczna i wulkany, spowodowały łącznie tylko niewielkie ocieplenie w stosunku do okresu sprzed rewolucji przemysłowej. Wnioski te poparło ponad 45 stowarzyszeń i akademii naukowych, wliczając wszystkie narodowe akademie nauk 8 najbardziej uprzemysłowionych państw. [Wikipedia] Globalne ocieplenie stało się faktem.8845010-stop-global-warming

Nie trzeba być jednak klimatologiem, by dojść do tych wniosków. Wystarczy porozmawiać z dowolnym alpejskim przewodnikiem powyżej czterdziestki na karku, by dowiedzieć się jak bardzo za jego życia cofnęły się czoła lodowców, które zna od dziecka. To proces tak szybki, że kiedyś trzeba było setek lat by go zaobserwować, a teraz wystarczy dobra pamięć ćwierć wieku wstecz. Możecie poczytać blogi, jak np. ten o historii naturalnej i cofaniu się lodowców, a możecie obejrzeć trwający kilkanaście sekund film pokazujący jak zniknął lodowiec Columbia na Alasce. Jeśli lodowce nadal będą znikać w Alpach w podobnym tempie, być może jesteśmy ostatnim pokoleniem, które doświadczy ich obecności! Z globalnym ociepleniem spierają się już w zasadzie tylko pajace pokroju Janusza Korwina-Mikkego i kilku jego fanów.

Wiecie jednak co jest najsmutniejsze? Że Ty i ja niewiele możemy już zrobić. Mam wrażenie, że Unia zrobiła w kierunku ustabilizowania klimatu bardzo wiele. Nie mamy już w domu lodówek opartych o freon, wszystkie nasze dezodoranty w łazience już dawno mają logo z Misiem Pandą i WWF, a nasze auta spełniają coraz bardziej restrykcyjne normy spalania EURO.

Weliminowaliśmy z naszego życia wszystkie poważniejsze elementy odpowiedzialne za globalne ocieplenie do tego stopnia, że obecnie za emisję ponad połowy gazów cieplarnianych na świecie odpowiadają Chiny i USA. Mam wrażenie, że walka o światowy klimat toczy się teraz w amerykańskim kongresie, i to od amerykańskiego troglodyty z Teksasu czy Georgii głosującego na republikanów zależeć będzie, czy proces ocieplenia klimatu się utrzyma. Nigdy nie życzę ludziom źle, ale w tym kontekście, jeśli na wiosnę kilka huraganów zrobi im z Florydy i Zatoki Meksykańskiej jesień średniowiecza, to może zaczną śpiewać trochę inaczej?

6 thoughts on “Globalne ocieplenie

  1. A ja tam myślę, że mimo wszystko łatwiej się dostosować do zmiany, niż próbować z nią walczyć. Szczególnie, że szanse na powstrzymanie tej są nikłe. Od początku życie na ziemi się dostosowywało do zmian, więc tym razem pewnie też się uda 😉
    Zresztą kto wie, co będzie za kilkanaście lat. Aktywność słoneczna spadnie i nagle się okaże, że mamy małe zlodowacenie…
    W dodatku ze zmianami zazwyczaj jest tak, że jedni na tym tracą, a inni zyskują.

    Pozdrawiam,
    Gucio

    • Gucio,
      Dzieki za punkt widzenia i witam na blogu!
      Mysle, ze zycie na ziemi przetrwa globalne ocieplenie – tu sie zgadzamy w 100%. Ale nie przetrwaja go na pewno alpejskie lodowce. No i kraje typu Holandia beda miec przesrane bo znikna pod woda. Z drugiej strony w Duesseldorfie bedzie plaza 😉 generalnie mysle ze globalne ocieplenie bedzie miec katastrofalny wplyw na planete, ekonomie i nasze zycie – chociaz zgadzam sie ze zycie przetrwa. I jak najbardziej: TAK. MOZEMY mu przeciwdzialac – nauka jest co do tego zgodna!
      Pzdr,
      RU

  2. Mam prawie 68 lat i przezylem histerie globalnego ochlodzenia (gloszona przez szanowanych naukowcow), ktore rzekomo mial powodowac CO2, a teraz mamy histerie globalnego ocieplenia, ktore rzekomo powoduje dzialalnosc czlowieka. To jednak nie koniec. Niektorzy uczeni zaczynaja ponownie glosic teorie, ze wchodzimy w epoke zmniejszonej aktywnosci slonca i grosi nam totalne ochlodzenie. Nie wiem jak jest naprawde, ale jestem pewny ze wplyw czlowieka na zmiany klimatu jest zerowy. Inne opinie to przejaw wyjatkowej zarozumialosci i pychy. To moga glosic tacy durnie jak Gore i Obama, ktory jest nieudacznikiem z braku innych osiagniec uczepil sie walki z globalnym ociepleniem. Wszystkie statystyki podawane przez ONZ i inne tego rodzaju skorumpowane organizacje maja na celu zorganizowanie transferu “bogactwa” z krajow rozwinietych do krajow trzeciego swiata, ktore zostana wchlonie przez kasty rzadzace i roznych dyktatorow i w zaden sposob nie poprawia polozenia tych krajow.

    • Panie Romku! Dziękuję za komentarz w sprawie! Proszę wybaczyć – nie jestem klimatologiem, więc w tej sprawie wolę polegać na nauce i instutucjach narodowych akademii nauk krajów rozwiniętych – ale rozumiem, że dla Pana to wszystko durnie. Pogratulować pewności siebie!

  3. Wesołych Świąt!

Skomentuj tutaj (pole email możesz zostawić puste)...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s