nakreche

narty, na wiele sposobów, subiektywnie

Sylwester w Zako

Dodaj komentarz

Rano od dziewiątej jeździłem na Harendzie. Dobiłem się, wróciłem do pokoju i poszedłem na spacer do Doliny Kościeliskiej na dobre 3 czy 4 godziny. Było przepięknie. Wrócłem jak już było ciemno. Padnięty. Niestety wieczór Sylwestrowy – więc nie ma szans zjeść w żadnej karczmie, bo wszędzie przygotowania do zabawy. Pizzeria nie przyjmuje zamówień na telefon bo są przeciążeni, w centrum nie ma gdzie zaparkować i do taksówki też nie da się dodzwonić. Na moje szczęście była otwarta Żabka za rogiem. Kupiłem jakiś ser i kabanosy. O dziwo mieli nawet ciepłe pieczywo. Bardzo szybko dopadł mnie sen. Koło północy obudziło mnie na chwilę jak łomotali petardami. Bardzo wszyscy się chyba cieszyli. Jest Nowy Rok, 7:50 rano. Zbieram się pojeźdźić. Wszystkiego Dobrego w Dwa Piętnastym.

IMG_1030

IMG_1017

Skomentuj tutaj (pole email możesz zostawić puste)...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s